24.07.2025r (poranne) - cz.1 Marian - Wzrastanie w Prawdzie
24 07 2025r poranne Marian - Wzrastanie w Prawdzie
Chwała Bogu. Z pomocą naszego Pana dzisiaj będziemy mówić o wzrastaniu, o wzrastaniu. Dlaczego tak ważny jest wzrost w życiu człowieka? Kiedy spojrzymy po ludzku na sprawę wzrastania, widzimy, że wzrastanie jest bardzo ważnym działaniem w naszym fizycznym człowieku. Najpierw byliśmy poczęci, wszystko w nas było już, ale musiało to dorastać, dorastać, dorastać, aż pojawiło się malutkie uśmiechnięte pulchniutkie, cieplutkie, przyjemne dzieciątko, ale chcące już jeść, mające dobre pragnienia. A po co jeść? Żeby wzrastać, żeby rozwijać się. Zawsze sprawdzają czy dzieciątko przybrało na wadze. Jak przybrało, to znaczy, że wszystko dzieje się dobrze, znaczy, że wzrasta. Wzrost jest bardzo ważny, gdyż zgodnie z tym dorastamy później do wieku młodzieńca, potem mężczyzny, potem znajdujemy swoją ukochaną i wspólnie razem mamy znowu początek. I tak dzieje się przez dzieje całej ziemi, że stale są ludzie na tej ziemi i stale oni dorastają i wzrastają, aby kolejnym przekazać początek człowieczeństwa. Wzrastanie ma bardzo ważną rzecz w naszym fizycznym życiu. Jeżeli ludzie nie wzrastają, nie rozwijają się prawidłowo, oznacza, że coś jest nie tak, coś z nimi źle się dzieje.
Skoro Bóg tak to zaplanował w naszym fizycznym człowieku, tak samo dzieje się w naszym duchowym człowieku, że potrzebne jest wzrastanie, rozwój, wzrastanie. Jeżeli miałbym to po ludzku pokazać, wytłumaczyć, to powiedziałbym to tak, że Bóg ma wielki, potężny magazyn Prawdy. Zgodnie z twoim wzrostem możesz posiąść Prawdę, która jest na poziomie twojego wzrostu. Jeżeli naprawdę chcesz poznać Jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego On posłał, to potrzebujesz wzrastać, by zobaczyć kolejną Prawdę. Bóg interesuje cię bardziej od wszystkiego innego, dlatego potrzebujesz i chcesz wzrastać, żeby bardziej poznać Boga. I kiedy sięgniesz po kolejną Prawdę o Bogu, zdajesz sobie sprawę, że jeszcze nie osiągnąłeś pełnego poznania. Zdajesz więc sobie sprawę, że na następnej półce czeka na ciebie kolejne zrozumienie Boga, a ze zrozumieniem Boga doświadczasz coraz więcej chwały, bo przez to poznanie Bóg może być coraz bardziej widoczny w tobie.
Wzrost więc jest potrzebny i konieczny, by poznając Boga, coraz więcej Boga było widać w tobie i żebyś coraz więcej mógł czy mogła służyć Bogu wśród innych ludzi tym, kim jest Bóg w tobie. Paweł mówi, że nie śmiałbym nic innego mówić, jak tylko to, co już Bóg we mnie dokonał. O tym śmiem rozmawiać i mówić, bo wiem, co On uczynił. Ale nie mogę jeszcze mówić o tym, czego nie uczynił. Ale gdy to uczyni, to powiem wam. Paweł mówił więc o sobie, że ja muszę wzrastać. Nie mogę zostać tylko na poziomie, na którym spotkaliście mnie i na tym poziomie za trzydzieści lat tak samo mówię wam, jak na poprzednim, albo może pomniejszyło się, zacząłem być bardziej ludzki, zacząłem bardziej jakby uwspółcześniać ewangelię, dostosowywać do obecnego człowieczeństwa. A więc zamiast wzrastać, rozwijać się w poznawaniu Boga, zacząłem rozwijać się w tym, aby ludziom było przyjemnie na zgromadzeniach, to znaczy, że zdradziłem to, po co Bóg mnie począł. Począł mnie abym Go poznawał i ciebie też. I dla mnie i dla ciebie to jest bardzo ważne, ponieważ Bóg każdy dzień przygotował nim urodziliśmy się. Każdy dzień został już przygotowany abyśmy poznawali Go, nim urodziliśmy się. Czekał na nas cały magazyn wszystkich materiałów o Bogu i wszystkich doświadczeń związanych z poznawaniem Boga. A kiedy my pojawiliśmy się, zostaliśmy przed tym postawieni, abyśmy zrozumieli – twoim zadaniem jest wzrastać, rozwijać się i coraz więcej wziąć z Boga. Tak jak Bóg powiedział do Abrahama: Trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały. Jeżeli w wierzącym człowieku przestaje funkcjonować (jak to nazwać?) duchowy gen wzrostu, duchowy wzrost, człowiek nie widzi już potrzeby wzrastania, to znaczy, że ten człowiek stracił potrzebę poznawania Boga; bardzo niebezpieczne. I o tych ludziach apostoł Paweł napisał w Liście do Hebrajczyków. Czy tak czytamy o nich w piątym i szóstym rozdziale Listu do Hebrajczyków?
Hebrajczyków 5,11-14: „O tym mamy wam wiele do powiedzenia, lecz trudno wam to wyłożyć, skoro staliście się ociężałymi w słuchaniu.” Skąd jest ociężałość? Z obżarstwa, z opilstwa, z leniuchowania jest ociężałość. Człowiek ma mięśnie, ale one już normalnie nie funkcjonują i ledwo zrobi parę kroków, i już jest tak zmęczony czy zmęczona, że nie da rady już dalej pójść. To jest właśnie to, kiedy człowiek nie ćwiczy się w pobożności, nie wzrasta i nie rozwija się. I ci ludzie przestali się ćwiczyć i trudno było im wyłożyć coś więcej, ponieważ oni przestali już funkcjonować na bazie tego, co już skosztowali. „Biorąc pod uwagę czas, powinniście być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego. Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem;” Nie dorósł jeszcze do tej nauki, do tej prawdy. „pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego.”
Jeżeli więc naprawdę jesteś zainteresowany, zainteresowana Bogiem, to tym rozkazem Bożym jest abyś wzrastał, abyś wzrastała. To jest Boży rozkaz. W czym? W poznawaniu Boga, w doświadczaniu jaki jest i co On chce z tobą czynić, i co chce czynić przez ciebie. Teraz może jest łatwiej i nie trzeba mężczyznom używać tyle mięśni co kiedyś, ale kiedyś to, że ktoś był mężczyzną i miał siły, to wiele znaczyło, bo ta siła męska była koniecznie potrzebna do tego, żeby dom był odpowiednio zasobny. Trzeba było iść i ciężko pracować nad tym, aby w domu było to, co potrzebne. Ta siła męskości więc była bardzo ważna w domach. Teraz jest już inaczej. Tą siłę męskości zastąpiły już różne rzeczy i mężczyźni stracili to, co naprawdę Bóg dał – zrozumienie ich siły, jak jest ona ważna w rozwoju domu, we wzroście domu, w autorytecie domu. Bóg chce nadal, żeby to wszystko działo się dalej, mimo tego rozwoju cywilizacji, żebyśmy duchowo ćwiczyli się w pobożności i wzrastali w poznawaniu Boga. To jest konieczność. Z chwały w chwałę, coraz bardziej i bardziej.
Po co sięgasz dalej? Po co chcesz tam sięgnąć? Zobaczcie, że dzieci są bardzo ciekawe co jest wyżej. Kiedy małe dziecko rodzi się, zaczyna raczkować a na jego pułapie wszystko zaczyna znikać, co ty normalnie miałeś, kiedy wcześniej nie było tego dzieciątka, bo ono wszędzie ci zajrzy, wszystko ci ruszy, wszystko ci rozbierze i nawet połamie; cokolwiek by to było, próbuje co to jest, bo chce poznawać. Wiesz, że dziecku nie jest to potrzebne, więc podnosisz to wyżej, tak? Zostawiasz na jego poziomie to, co jest dla niego bezpieczne, z czego będzie mogło czegoś nauczyć się. Ale gdy dziecko wstaje i wzrasta, zaczyna patrzeć wyżej. I co wtedy zaczyna robić? Przysuwa sobie taboret, albo stołek, aby sięgnąć jeszcze wyżej.
I tak często ludzie przez czytanie książek podsuwają sobie taboret, żeby sięgnąć wyżej i wtedy doznają poznania, ale nie dorośli do tego, żeby posiąść to poznanie i spadają z tego taboretu, i rozbijają się. Możesz wziąć tylko tyle, ile masz wzrostu. Żaden taboret nie pomoże ci, bo możesz zrobić tylko to, na jakim poziomie żyjesz. Nie chodzisz cały czas z taboretem.
Musisz więc mieć odpowiedni poziom. Najpierw jest niemowlątko, tak? Jak na przykład weźmiemy 1List Piotra 2, 1-6: „Odrzuciwszy więc wszelką złość i wszelką zdradę, i obłudę, i zazdrość, i wszelką obmowę” To przeszkadza w poznawaniu Boga. „jako nowonarodzone niemowlęta, zapragnijcie nie sfałszowanego duchowego mleka, abyście przez nie wzrastali ku zbawieniu,” A więc ta wspaniała nauka o Bogu. Zawsze mówię ludziom, którzy nawracają się, mają początek: Rozkoszuj się Panem, to jest twoje zadanie, rozkoszuj się Panem, raduj się Panem, nie wchodź z nikim w rozmowy teologiczne, ciesz się swoim zbawieniem w Chrystusie. Raduj się, aż Pan przyprowadzi cię do kolejnego punktu twojego życiowego duchowego doświadczenia. Wtedy będziesz gotowy czy gotowa przyjąć to, co Bóg ci daje a nie to, co ludzie ci oferują. Bo ludzie mogą oferować ci coś zupełnie innego niż Bóg – spory, waśnie, odszczepieństwa, złe nastawienia, fałszywe nauczania. Mogą wszystko przed tobą rozwinąć, a ty nie jesteś gotowy czy gotowa i łykniesz to – o, jakie super, jakie piękne. I już siedzisz w dole, w którym oni siedzą. Złapali cię w pułapkę, niemowlątko Boże. Zamiast rozkoszować się Panem, stałeś się spieraczem. Przychodzi taki: ‘Kiedy się nawróciłeś?’ ‘Trzy miesiące temu’. A on spiera się już o rzeczy teologiczne, już tyle wie, że ma głowę napakowaną, a nie ma w ogóle radości w Panu. Tak to się dzieje, gdy ludzie pomagają, a nie zostawią tego, co do Boga należy. Ciekawość jest bardzo ważna, ale nadmierna prowadzi do zepsucia. A więc: „gdy żeście zakosztowali, iż dobrotliwy jest Pan. Przystąpcie do niego, do kamienia żywego, przez ludzi wprawdzie odrzuconego, lecz przez Boga wybranego jako kosztowny. I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa. Dlatego to powiedziane jest w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, kosztowny, A kto weń wierzy, nie zawiedzie się.”1Pio.2,3-6.
Dzisiaj sprawdź na jakim poziomie ty widzisz Boga. Czy widzisz Go więcej, czy mniej niż kiedyś? Czy więcej widać Boga w tobie, czy mniej Boga dzisiaj widać w tobie, niż było wcześniej? Rozumiecie, kiedy zaniedbujesz sprawy Boże i dajesz wciągnąć się w cielesności, czy w spory teologiczne, czy jakieś rozmowy ludzi, na bardzo wysoko postawionych pozycjach, którzy nazywają się w różny teologiczny sposób i wydaje się, że mają już taką wysoką, wzniosłą wiedzę, są w stanie powiedzieć teologicznie w różnych wielkich słowach hebrajskich, greckich, łacińskich, jakichkolwiek. Tobie aż oczy wychodzą z ich wiedzy, ale oni nie mają w sobie życia, w ogóle nie znają tak naprawdę Boga. Znają tylko te wszystkie naukowe profesorskie słowa, a tak naprawdę nie znają Boga i nic o Bogu nie mogą powiedzieć. Było kiedyś takie opowiadanie o pewnym młodym człowieku z Afryki, który bardzo chciał przyjechać do Ameryki i poznać Ducha Świętego, jak działa Duch Święty. Był cały problem, że ten młody człowiek więcej znał działanie Ducha Świętego niż wszyscy, do których przyjechał, aby coś dowiedzieć się o tym. Kiedy on rozmawiał z tymi wzniosłymi ludźmi, to oni mówili mu o rzeczach, wydarzeniach, a on w końcu mówi: Panie Boże, zrób coś z tym Swoim sługą, ja chcę posłuchać o działaniu Ducha Świętego a nie o wieżowcach, o jakichkolwiek wielkich rzeczach. Gdy pomodlił się, to ten człowiek zrozumiał, że tak naprawdę cóż on może mu powiedzieć. Okazało się, że ten młody człowiek wniósł im powiew Ducha Świętego do miejsca, gdzie tego Ducha już nie było.
To nie chodzi więc o to ile ty masz lat w chrześcijaństwie. Chodzi o to czy wzrastasz, czy rozwijasz się prawidłowo, tak czy nie? Możesz mieć pięćdziesiąt lat i mieć niecały metr wzrostu. Są tacy ludzie na ziemi i nie mogą sięgnąć wzrokiem wyżej, ponieważ przeszkadza im wzrost. I to samo jest z tobą. Nie sięgniesz duchowym wzrokiem wyżej, jeżeli nie będziesz wzrastać duchowo, jeżeli nie będziesz rozwijać się. Jeżeli w twoim sercu nie ma pragnienia, by być coraz bardziej jak Chrystus, to nigdy nie sięgniesz wyżej w poznawaniu Boga, bo Bóg posłał Ducha Świętego, aby Jego Syn był uwielbiony w nas. Jeżeli Syn nie może być uwielbiony, to Ojciec nie da ci się poznać, bo Ojca możemy poznać jedynie przez Syna, a bez Ojca nie możemy też poznać Syna. Albo więc poddajesz się Bożej pracy, albo nie.
Kolejną taką bardzo ważna lekcją jest – jak wzrastać? U Boga jest wszystko odwrotnie niż u ludzi. U Boga im bardziej uniżysz się, tym lepiej widzisz. A kto najbardziej uniży się, ten najwięcej widzi. Im jesteś skromniejszy, tym więcej zobaczysz. Im jesteś pokorniejszy, tym więcej zobaczysz. Im bardziej jesteś cichy, łagodny, łagodna, tym więcej zobaczysz. Kiedy więc normalnie wzrastasz, wtedy rozwijasz się i możesz innym ludziom usłużyć znajomością Boga, bo inaczej nie możesz usłużyć. I to jest bardzo ważne, żeby to zrozumieć – uniżaj się, wyciszaj się w Panu, przestań brać udział w mądrych rozmowach. Jeżeli nie widzisz owocu Ducha, to odejdź. Szukaj Pana, żeby samemu nie przeniknąć różnymi mądrościami, a stracić mądrość, którą jest Chrystus, aby służyć, aby budować.
Czy chcesz poznawać Boga? To jest dla mnie bardzo ważne. Czy już poznałeś Go, poznałaś i w sumie cóż jeszcze masz poznać? Jeszcze raz powiem: Gdybyś spotkał czy spotkała apostoła Pawła dzisiaj i gdybyś mógł czy mogła porozmawiać z nim, on by powiedział ci: Wiecie, to jest niesamowite, im wyżej widzę, tym bardziej pragnę zobaczyć co jest wyżej. Bo to wciąga. Bóg wciąga. Poznanie Boga wciąga, staje się niesamowite. Im więcej widzisz, tym bardziej chcesz dorosnąć, by zobaczyć więcej. Nie tylko z ciekawości, ale by nabyć tego kim jest Bóg, by innym dać więcej, bo wiesz, że na ziemi brakuje poznania Boga. A Bóg powiedział, że ziemia będzie napełniona poznaniem Boga. Ale kto ma przelać to poznanie na ziemię, jeżeli nie my ludzie? Żeby więc wziąć poznanie, musimy sięgnąć do miejsca chwały Boga, aby wziąć stamtąd i przynieść tu. Jeżeli nie sięgniemy tam, to przyniesiemy różne mądrości, ale nie przyniesiemy tej chwały obecności Boga, a Bóg chce się przechadzać, chce napełniać.
Wielu wierzących ludzi, o których napisane jest w Biblii, jako ostrzeżenie - uważajcie, oni wcześniej nawrócili się, doznali poznania Boga, porzucili swoje grzechy, zobaczyli uświęcenie, zobaczyli coś wspaniałego w Chrystusie, zaczęli oczyszczać się, a potem odwrócili się od tego i stracili to wszystko. Wrócili jak psy do swoich wymiocin, jak świnie do swego błota, ich stan stał się gorszy niż był wcześniej. Można więc przestać poznawać Boga. Bądź bardzo ostrożny, ostrożna tu na ziemi, bo jeżeli w tobie zanika pragnienie poznawania Boga, to znaczy, że zaczynasz mieć kłopoty żołądkowe, duchowe. Twój żołądek przestał potrzebować pokarmu. Fizycznie jesz dalej, ale duchowo już nie karmisz się, już nie potrzebujesz. Żyjesz już bez Bożego Słowa i nie wzrastasz, nie rozwijasz się. Dobrze jest wtedy upamiętać się i przyznać się Bogu: Boże, zaniedbałem czas swego nawiedzenia, zaniedbałam czas swego nawiedzenia. Zamiast coraz więcej pożytku ze mnie między wierzącymi ludźmi, jest więcej straty ze mnie między wierzącymi ludźmi. Zamiast budować innych tym, Kim jesteś dla mnie, ja innych rujnuję tym kim nie jesteś dla mnie. Jak bardzo ważne więc jest budowanie się nawzajem, poznawanie Boga Jedynego i Jezusa Chrystusa, którego On posłał. To jest życie wieczne. Jeżeli tam jest napisane – poznanie, poznawanie. Poznanie Boga to nie jest to, że ty dostajesz ciach, poznanie i już masz. Poznanie Boga to jest ciągłe, ciągłe poznawanie Boga. Kiedy skończymy poznawać Go? Kiedy Go spotkamy i będziemy doskonale rozumieli Go, jak On rozumie nas, kiedy będziemy doskonale jak On. I do tego zmierzamy. A póki co, to cały czas będziemy poznawać Go i poznawać, i poznawać w różnych doświadczeniach.
Ile jeszcze półek jest przed tobą? Ile już półek zobaczyłeś, przyjąłeś towar Boży do swojego codziennego życia, i dzięki temu Bożemu towarowi, który był tam dla ciebie przygotowany, żyjesz? Pamiętasz Izajasza 55? Bóg mówi: U Mnie jest za darmo, przychodźcie i bierzcie. Ale żeby wziąć, to musisz sięgnąć. A żeby sięgnąć, to musisz urosnąć, nikt ci tego nie poda. Mogę ci mówić co jest na wyższej półce, ale jeśli ty tam nie dorośniesz i nie sięgniesz, to nigdy nie będziesz tego mieć w osobistym życiu. Rozumiecie? Na tym to polega. Paweł mówi nam o tych górnych pólkach po to, żebyśmy wiedzieli o nich. Paweł mówi w Liście do Hebrajczyków, że chociaż zaniedbaliście czas i mówić do was teraz o tych sprawach, wydaje się rzeczą całkowicie niepotrzebną, bo wy i tak tego nie zrozumiecie. Wam by trzeba było dawać mleko, jednakże ja wyruszę dalej. A wy teraz gońcie, aby zrozumieć co będę dalej mówił. Ale ja nie dam wam się zatrzymać, pójdę dalej, by mówić o wspaniałości Chrystusa. Czy tak napisane jest w tym szóstym rozdziale Listu do Hebrajczyków? I zaczyna rozwijać chwałę. On to widzi, on to ma i on przekazuje to tym, do których mówi. Niesamowita chwała Bożego objawienia.
Jak ważne jest aby przelewać to, ale na tych, którzy rozumieją o czym w ogóle mówisz, do czego zmierzasz, że nie zależy ci, żeby uczynić z ludzi audytorium, które będzie cię chwaliło, tylko by uczynić ludzi, którzy rozumieją: Zobacz, to jeszcze jest przed tobą, Pan ma to dla ciebie przygotowane, a teraz korzystaj z wszystkiego. Mogę przeczytać to z Listu do Filipian. To jest niesamowite, że wszędzie znajdziesz tą Prawdę.
Fliipian 3,12, apostoł pisze w ten sposób: „Nie jakobym już to osiągnął albo już był doskonały, ale dążę do tego, aby pochwycić, ponieważ zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa.” To Pan mnie pochwycił i wprowadził do magazynu Bożego i ciebie też. Patrzysz, to jest niemożliwe, żebym kiedyś tam dorósł, to jest niemożliwe, żebym kiedyś tam dorósł. Pan mówi: Tak, ale Ja dając ci rozwój, Moim wzrostem dorośniesz. Bo to nie jest wyższe, od kogo? Od Boga. To nie jest wyższe od Boga. To jest pełnia Boga. I my rozwijajmy się coraz bardziej i bardziej. Czy jesteś tym zainteresowany, zainteresowana, żeby wzrastać? Czy zostawisz wszystko, żeby poznać Boga? Wtedy będzie wiadome, że ty jesteś gotów, gotowa zapłacić cenę, ponieważ poznanie Boga jest dla ciebie cenniejsze od wszystkiego. Rozumiesz, że na ziemi wszystko zginie. Wiesz, że to wszystko skończy się, że wszystkie ludzkie rzeczy przeminą, ziemia i dzieła ludzkie zginą. Zdajesz sobie całkowicie sprawę. Ale co nie zginie? Poznanie Boga nie zginie, bo Bóg jest cały czas Ten sam, Jeden. Nie zginie poznanie Boga, ono jeszcze bardziej rozwinie się. W co więc inwestujesz tak naprawdę dla swojego wiecznego zbawienia? Z obecności ze wspaniałym Chrystusem musisz to nabyć, bo nabędziesz to. Uczniowie byli z Panem i nabywali to, co było potrzebne.
I co apostoł mówi dalej? Filipian. 3,13-17: „Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem,” Nie myślę, że wszystko już sięgnąłem. „„ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną,” To co wczoraj mówiliśmy. Przykładasz rękę do pługa, nie oglądasz się już do tylu, nie patrzysz jakie funkcje, jakie pozycje mogę osiągnąć dzięki pewnym poznaniom faryzejskim. A później może mogę być w końcu rabbi. „i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie. Ilu nas tedy jest doskonałych, wszyscy tak myślmy; a jeśli o czymś inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi; tylko trwajmy w tym, co już osiągnęliśmy. Bądźcie naśladowcami moimi, bracia, i patrzcie na tych, którzy postępują według wzoru, jaki w nas macie.” Jaka to nagroda? To jest za darmo. Poznawanie Boga jest za darmo. Tego nie idzie sobie kupić. Pełne poznanie Boga to jest nagroda za poznawanie Boga tu i udostępniania tego poznania innym ludziom. Darmo wzięliście, darmo oddajcie. Nagroda jest niesamowita. Największa nagroda jest dla zwycięzców. O naszym Panu też jest tak napisane.
Może na chwilę sięgniemy do naszego Pana. Izajasza 52,13: „Oto szczęśliwie się powiedzie mojemu słudze: Będzie nader wywyższony i bardzo wysoko wyniesiony.” I potem jest cały opis o Panu Jezusie, o Jego cierpieniu, o Jego przyjęciu naszych grzechów na Siebie, o Jego poniżeniu. Izajasza 53, 10-12: „Ale to Panu upodobało się utrapić go cierpieniem. Gdy złoży swoje życie w ofierze, ujrzy potomstwo, będzie żył długo i przez niego wola Pana się spełni. Za mękę swojej duszy ujrzy światło i jego poznaniem się nasyci. Sprawiedliwy mój sługa wielu usprawiedliwi i sam ich winy poniesie. Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.”
Pamiętamy piąty rozdział Księgi Objawienia, kiedy Pan Jezus po Swoim triumfie na ziemi, pojawia się w niebie jako Boży Baranek, który zgładził nasze grzechy. Tam jest, że Bóg ma Księgę zapieczętowaną siedmioma pieczęciami, której nikt nie może otworzyć. Jan będąc tam płacze z tego powodu, że Bóg ma objawienie dla nas, a nikt nie może go otworzyć, nikt nie może wejrzeć w Boże objawienie. I wtedy słyszy głos: Jest Jeden, który może to otworzyć. Jedyny godny, by otworzyć Boże objawienie. Poznaniem się nasyci, ujrzy światło. I Pan może otworzyć te wszystkie pieczęcie. Księga Objawienia pokazuje jak zrywa te pieczęcie, ale też pokazuje jak wszyscy w niebie upadają przed Nim, jak oddają Mu hołd i chwałę. On jest po prawicy Boga i rządzi wszystkim. Chwała Bogu za to! Poniżony a potem wywyższony najwyżej. Najniżej poniżony, najwyżej wywyższony.
I ta zasada zawsze działa u Boga. Im niżej uniżysz się, tym Bóg wyżej podniesie cię i więcej zobaczysz z Jego chwały. A nie ma nic cenniejszego na ziemi, jak więcej doświadczyć Boga, nie ma nic cenniejszego na ziemi. Choćby miliony ludzie ciebie adorowało i mówiło o tobie najlepsze rzeczy, to nie ma to nic nawet z tego, co zrozumieć coś z Boga. To jest większy skarb, bo wtedy możesz dać innym ludziom coś, co jest wieczne. Nie bajasz, nie kombinujesz, nie opowiadasz jakichś opowieści, po prostu możesz dać życie, możesz przekazać to, co jest wieczne, co prawdziwe. Możesz zająć ludzi tym, co jest dla nich najcenniejsze. I Paweł miał tą właśnie zasadę, by zajmować ludzi. Piotr maił tą zasadę, by zajmować ludzi. Oni mówili pewną rzecz: Będziemy wam to przypominać, przypominać, przypominać, abyście nawet, gdy już nas nie będzie, jeszcze o tym pamiętali i innym przypominali, że Boże dzieci mają wzrastać, mają rozwijać się. To nie ma być destrukcja, to ma być konstrukcja, która wrasta, rozwija się według woli Bożej, a Głową tego wszystkiego jest Chrystus.
Ewangelia Łukasza 1,26-35: „A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria. I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami. Ale ona zatrwożyła się tym słowem i rozważała, co by mogło znaczyć to pozdrowienie. I rzekł jej anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus. Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da Mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida. I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a Jego królestwu nie będzie końca. A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża? (35) I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.”
Czy możemy powiedzieć, że w tym momencie, Pan Jezus będąc w łonie Swojej matki, już jest Królem, jest Władcą, jest Święty? Tak. Ale czy już to czyni? Nie. Tak jest z każdym z nas. Wszystko dostaliśmy, ale czy to wszystko czynimy? Może przypomnisz sobie tekst Listu apostoła Pawła do Rzymian, do Galacjan? Czy niemowlę, które jest urodzone w domu potężnego pana, nie jest dziedzicem tego pana? Jest dziedzicem. Ale czy zachowuje się już jak dziedzic? Nie. Musi dorosnąć do tego miejsca dziedzictwa i wtedy zaczyna zachowywać się jak dziedzic. Ale musi zrozumieć, że jest dziedzicem, musi do tego dorosnąć. Pan Jezus już ma tam wszystko. Widzicie jak potem rodzi się i przychodzą ci pasterze, kłaniają się przed Nim. Symeon bierze Go na ręce i mówi: Widziałem teraz Zbawiciela mego, mogę teraz spokojnie odejść. Małe dzieciątko zbawi go? Ono dorośnie, Ono wykona wszystko, co potrzebne. I prawdziwie On jest już Zbawicielem. Ale żeby zacząć zbawiać, musi dorosnąć, musi wzrosnąć.
Czytamy Ewangelię Łukasza 2,52: „Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi.” Potem widzimy Go, kiedy ma dwanaście lat, kiedy już wie, że ma być w sprawach Swojego Ojca. Potem przychodzi, ma około trzydziestu lat i co się wtedy dzieje? Wcześniej jest cieślą, oni znają Go jako cieślę. I zaczyna się Boże działanie, idzie aby Jan Chrzciciel ochrzcił Go, a potem jest wyprowadzony na pustynię, tam zwycięża diabła, władcę tego świata ciemności i co rozpoczyna? Głoszenie Królestwa Bożego, zaczyna działać. Jego zadanie zaczyna być wykonywane. I w czasie tego wykonywanego zadania Pan Jezus też mówi o pewnych rzeczach.
Ewangelia Jana 5, 19.20: „Tedy Jezus odezwał się i rzekł im: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie może Syn sam od siebie nic czynić, tylko to, co widzi, że Ojciec czyni; co bowiem On czyni, to samo i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje mu wszystko, co sam czyni, i ukaże mu jeszcze większe dzieła niż te, abyście się dziwili.” Nie wiem ilu z was rozumie to, co czytam. Ale kto rozumie, to chyba wie o czym teraz czytałem. Pan Jezus wzrastał, rozwijał się, uczył się od Ojca i przekazywał to wszystko nam. A nic nie przekazywał, co Ojciec by Mu nie przekazał. W posłuszeństwie Ojcu, w tym, co doświadczył, doszedł do doskonałości, do pełni. Bóg cały czas mieszkał w Swoim Synu, ale Syn coraz więcej doświadczał od Ojca, coraz więcej przekazywał ludziom. Niesamowite to jest.
I teraz kiedy jest doświadczony we wszystkim jak my; kiedy my wchodzimy wypierając się siebie, biorąc swój krzyż, oddzielając się od wszystkiego, co ludzkie, co zmysłowe i demoniczne, aby wejść w to doświadczenie Chrystusa, to my idziemy tą Drogą, którą On jest. A ta Droga jest Drogą wzrostu. A więc On sam musiał najpierw urodzić się w ciele, wzrastać, żeby stać się Drogą dokąd? Do domu Ojca. Skoro On musiał wzrastać, to czy ja też muszę wzrastać? Zajmij się tym, pomyśl. Bóg chce wszędzie cię uczyć Prawdy, w domu, w sklepie, w pracy, na zgromadzeniu, wszędzie prowadzi cię Jego Duch i wprowadza cię w Prawdę, żeby coraz więcej pokazać ci z tego, co dostałeś, dostałaś w Chrystusie. Ale nie sięgniesz tego, dopóki nie uniżysz się na tyle, aby móc po to sięgnąć. Uniżenie daje nam jakby gotowe ręce, aby po to sięgnąć. A więc zawsze nim sięgniesz po kolejną rzecz, doświadczysz uniżania, doświadczysz przeciwności, doświadczysz ataków wroga. Jeżeli przez to przejdziesz, dorośniesz do tego, by sięgnąć po kolejną wspaniałość daną ci od Boga. I tak z chwały w chwałę, z wiary w wiarę, coraz wyżej i wyżej.
W ludzkiej szkole, to rozumiemy. Po co ludzie uczą się? Żeby więcej rozumieć. A po co mają więcej rozumieć? Po to, że gdy będą potrzebowali używać tego w pracy, zarabiali za to pieniądze, co się nauczyli. Im więcej taka szkoła z używanymi w świecie rzeczami, bardziej płatnymi rzeczami, tym bardziej ten człowiek ucząc się, może już mieć liczone zasobności, jakie uzyska po osiągnięciu tego wykształcenia; czy to chirurg, czy mecenas, czy jakiś prawnik, ktokolwiek kto by był, już może liczyć sobie zyski. Ale do tych zysków musi dorosnąć. Bo gdyby nie uczył się, nie uczyła się, to zyski są, ale nie sięgnie po te zyski. Może tylko czytać, że tamten chirurg osiąga bardzo duże zarobki. Ale ty straciłeś czas, chodziłeś na dziewczynki, chodziłeś sobie do restauracji, na zabawy, na różne rzeczy, oglądałeś filmiki; jesteś w szkole, uczysz się tam, ale nie dojdziesz do tego. Mogłeś, ale nie będziesz??
I to samo jest z wieloma wierzącymi. Nie wykorzystują czasu swego nawiedzenia. Dla nich też to jest przygotowane, bo to jest dla wszystkich dane w Chrystusie. Ale nie dochodzą do tego dlatego, że zmarnowali swój czas. Są biedni nie dlatego, że muszą być. Są biedni dlatego, że nie wykorzystali czas, by sięgnąć po Bożą zasobność. Dlatego Paweł modlił się i mówił: Boże, pokaż im bogactwo Chrystusa. Oni nie mają pojęcie o czym do nich mówię. Mówię o wspaniałości, oni patrzą na mnie i nie wiedzą o co chodzi. Boże, objaw im, żeby wiedzieli, że na tych wyższych pólkach jest dla nich niesamowite szczęście – radość budowania innych, radość siania prawdziwego ziarna, które wyda dobry plon. Żeby mogli tam sięgnąć i wziąć stamtąd. Bo kiedy odchodzą Boży ludzie, którzy tam sięgali, muszą być kolejni Boży ludzie, którzy tam też będą sięgać. Nie może zabraknąć ich na ziemi.
Wiecie, że narodem najlepiej rządzi się, kiedy to są matoły. I wszystko, co powie władza, oni uznają za niesamowity autorytet. A władza obdziera ich ze skóry, z wszystkiego, okrada ich z wszystkiego. Oni nie mają nawet pojęcia, że mogliby nie zgodzić się na to. Co dzieje się w religiach? Czy nie ma tego samego, czy nie chodzi o matołów, którzy nie będą wiedzieli po co i o co chodzi i będą dawać pieniądze, łożyć na różne cele, bo będą czuli, że robią to dla Boga, ale z tego będą korzystać tylko ci ludzie, którzy zwodzą ich i nie dają im możliwości, żeby zrozumieli Prawdę. A kiedy zaczynasz rozumieć, że nie ma jakiegoś oddzielnego rodu kapłańskiego i laikatu, tylko wszyscy są kapłanami i każdy musi mieć czyste serce, czysty umysł, czyste dłonie, żeby przychodzić do Boga i wypełniać zadanie kapłańskie, chcesz, żeby ludzie rozumieli, że potrzebujesz być czystym, czystą, żeby dzisiaj złożyć miłą ofiarę Bogu. Nikt za ciebie tego nie zrobi, bo nie ma już tych, którzy mieliby za ciebie robić to. Ty musisz to zrobić, a więc ty musisz zachować w czystości swoje serce, umysł, nie możesz chodzić drogami bezbożnych, zajmować się głupotami. Musisz wykorzystać czas, bo dzisiaj masz zadanie, by złożyć Bogu miłą ofiarę z siebie samego czy z siebie samej, ale też owoc warg wymawiające Imię Jezusa Chrystusa, który to sprawił. Ale lepiej trzymać innych – wy jesteście laikatem, wy jesteście od zarabiania pieniędzy i przynoszenia nam, a my jesteśmy od tego, by wypełniać ofiary, idźcie do domu, ofiara spełniona. Pamiętam to. Ale jaka ofiara? Trzymano więc w czymś, żeby człowiek tylko wiedział, że musi na to łożyć. A jeżeli uświadamia się ludzi w Prawdzie, to ludzie zaczynają mówić: Ale wiesz, ale gdzie indziej jest całkiem łatwiej, nie trzeba tego wszystkiego robić. Wystarczy, że przychodzę, posiedzę, wszystko jest załatwione, a tutaj ty każesz mi zmienić swoje życie? Każesz mi porzucać zło, uświęcać się, oczyszczać, stawać się innym człowiekiem, nowym człowiekiem według wymiaru Chrystusowego? Przecież to dużo kosztuje, ja nie będę mógł żyć już normalnie jak ludzie żyją w świecie. No tak, ale gdy przychodzisz do Jezusa, nie raz to mówiliśmy, On patrzy na ciebie, mówi: Dobrze, możesz być Moim uczniem, ale najpierw wyprzyj się siebie, weź swój krzyż, a potem idź za Mną, i naśladuj Mnie. Mówisz: Ale ja bym chciał dowiedzieć się czegoś bez tego pierwszego. Bez tego pierwszego będziesz tylko mądralą. Ale gdy jesteś z tym pierwszym, to będziesz naśladowcą. To jest ważne więc.
Jesteś malutkim, nie widać ciebie w ogóle, bo jesteśmy z tego świętego nasienia, którym jest Słowo Boże. Nic nie widać, a tam jest to wszystko. Ty wiesz, że w tobie jest wszystko, wszystko jest w tobie, bo Bóg dał ci wszystko; tak jak mnie, dał i tobie. Tylko czy ty korzystasz z tego, czy bierzesz coraz więcej z tego, co Bóg już ci dał? On wprowadził ciebie do tego samego magazynu co i mnie ileś lat wcześniej i pokazał ci dokładnie tyle samo półek, co mnie. I też patrzyłem jak ty, myślałem sobie, czy to w ogóle możliwe, żeby człowiek mógł zajść tak wysoko w sprawach Bożych? Jeżeli więc nie wzrastasz, nie rozwijasz się, to tylko dlatego, że dajesz się gdzieś wciągnąć, w jakieś złe, niepotrzebne rzeczy. Nie daj się wciągać, pracuj, należąc do Pana, służ Panu z ochotnego serca.
Jeżeli Pan uczył się i oczekiwał, że Ojciec ukaże Mu jeszcze większe dzieła niż te, to my też mamy prawo oczekiwać, że będziemy mieli więcej i więcej dzięki Panu. Nie po to, żeby chlubić się, że jesteśmy najlepszym zborem na świecie, tylko żebyśmy mogli budować się nawzajem, aby inni ludzie zobaczyli w nas Chrystusa, czy w pracy, czy w domu, mężowie, żony, rodzice, dzieci, jakkolwiek, żeby zobaczyli więcej Chrystusa, aby były między nami niesamowite więzi Chrystusowe. Po to przyszedł Pan i po to jest ta Boża mądrość. Nie po to przyszedł, żeby przytłoczyć kogoś wielkością, ale po to, żeby powiedzieć: Ja ciebie tego wszystkiego nauczę. Tak jak wielki tata prowadzi swojego malutkiego synka i uczy tego synka podstawowych rzeczy. Ale tata ma więcej informacji dla tego synka, bo już więcej wie. Ale synek nie jest jeszcze gotowy, żeby dowiedzieć się więcej. Synek rośnie, ale i tata rośnie. Tata nabywa coraz więcej doświadczenia życiowego, synek też. I synek rosnąc za tatą, w pewnym momencie może wzrostem przewyższyć tatę. Ale doświadczenie życiowe nadal większe ma ojciec niż syn i syn może korzystać z tego, albo nie i powiedzieć: Teraz ja już ciebie nie potrzebuję, ja już sam sobie poradzę w życiu; jak ten syn marnotrawny – nie potrzebuję już ciebie. A potem wrócił, mówił: Ojcze, ja cię potrzebuję, możesz mnie nawet uczynić najemnikiem w swoim domu, ale chcę być w twoim domu, chcę dalej być z tobą. Ojciec mówi: Chodź, chodź tu synku, siadaj tutaj, zaraz będziemy mieli radosne przywitanie. I chwała Bogu za to.
A obecnie te magazyny są bardzo wysokie. Kiedyś były takie magazyny, że wziąłeś drabinkę i sięgnąłeś. Teraz już potrzebny jest podnośnik, żeby sięgnąć wyżej. Ludzie w świecie więc też coraz wyższe magazyny budują.
Mamy więc Pana Jezusa w ten sposób. Zobaczmy może List do Hebrajczyków 5,7-9: „Za dni swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności, czy tez pobożności, został wysłuchany; i chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał, a osiągnąwszy pełnię doskonałości, stał się dla wszystkich, którzy mu są posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego.” Jeśli więc jestem posłuszny Jezusowi, to On daje mi wzrastać i coraz więcej, więcej mogę zobaczyć. Kiedy daję uwikłać się w jakieś głupoty, w ludzkie sprawy, to zatrzymuje się w rozwoju. A jeśli zbyt długo w tym trwam, zaczynam osiadać, karłowacieć. Moje duchowe życie zaczyna pomniejszać się. Jeżeli jeszcze zobaczę to i zrozumiem, to mówię: Boże, uwolnij mnie od tego, nie chcę siedzieć w ludzkich sprawach, chcę być w Twoich sprawach, Boże. Wtedy Bóg da mi lekarstwo – Słowo Swoje, pocieszenie, wzmocnienie, podniesie mnie, pomoże mi w tym i powie: Pilnuj się teraz, już wiesz, że to nie jest tak, że zawsze będziesz wzrastać, cokolwiek będziesz robić. Ale zawsze będziesz wzrastać, gdy będziesz ze Mną, gdy będziesz do Mnie należeć we wszystkich sprawach. Lepiej więc, żebyśmy rozumieli to, że skoro wybieramy się do nieba, to żeby wzrastać jak Pan, a nie karłowacieć.
Ewangelia Jana 3, 30, Jan mówi w ten sposób: „On musi wzrastać, ja zaś stawać się mniejszym.” On musi wzrastać. Czy rozumiesz? Twoje życie chrześcijańskie ma tylko wtedy sens, kiedy mijają dni, a twoje życie jest coraz większym błogosławieństwem dla tych, wśród których przebywasz. Wtedy ma sens, inaczej nie ma sensu. Owoc więc tego wzrastania musi być widoczny. To co Pan powiedział o tym Winogrodniku, to Ojciec, a Pan jest tym krzewem winnym, a my latoroślami. Jeśli latorośl wydaje owoc, to Ojciec oczyszcza, żeby owoc był obfitszy. A jeśli nie wydaje, odcina i wyrzuca precz. Dlatego pilnuj się abyś wzrastał. Paweł później pisze w Liście do Koryntian: Nie zmarnujcie dobroci Bożej, abyście też nie poginęli, jak tamci poginęli, bo Bóg odciął ich ale i was odetnie, jeśli nie wytrwacie w dobroci Bożej. Nie marnuj czasu, wykorzystuj czas, nie szukaj wojny z braćmi i siostrami, szukaj pokoju. Słuchaj się Pana i wypełniaj Jego rozkazy. Patrz czy miłujesz, czy oskarżasz. Jeżeli oskarżasz, to nie służysz dobremu Panu. Jeżeli miłujesz, służysz dobremu Panu. Miłość jest gotowa pomóc, oskarżenia zaszkodzić. Pan nie posłał cię, żeby szkodzić, ale budować. Wykorzystuj czas, czas jest łaskawy dla nas, jest bardzo łaskawy. Ile razy ludzie już się upamiętali i Bóg dawał szansę, że mogą się upamiętać. Ale mówi: Niech ta lekcja posłuży ci ku temu, byś więcej nie oglądał się, nie oglądała się do tyłu. Tam nie ma nic dobrego dla ciebie, tam cały czas czyha twoje zepsucie, twoje zniszczenie.
Jeszcze może List do Kolosan 2, 18.19: „Niech was nikt nie potępia, kto ma upodobanie w poniżaniu samego siebie i w oddawaniu czci aniołom, a opierając się na swoich widzeniach, pyszni się bezpodstawnie cielesnym usposobieniem swoim, a nie trzyma się głowy, z której całe ciało, odżywiane i spojone stawami i ścięgnami, rośnie wzrostem Bożym.” Rośniemy z Głowy, z tego kim jest Chrystus. Pamiętaj, to już nie jest stare życie, do którego dołącza się wspaniałe, lśniące szaty. To nie jest tak. Musi być nowy człowiek, aby dostać nowe szaty. Tak mówi apostoł: Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego uczynkami, a później przez odnowienie w duchu umysłu swego, przyobleczcie się w nowego człowieka wraz z jego uczynkami. Nowy człowiek wzrasta. Stary człowiek jest coraz gorszy. Widzicie, że stary człowiek jest coraz gorszy, coraz bardziej zepsuty. Bo tak to jest, tak Słowo Boże mówi, że będzie coraz gorszy, a nowy będzie wzrastać, rozwijać się. Bądź w dobrej grupie ludzkiej, bądź w grupie Chrystusowej nowego człowieczeństwa. Nie szukaj nic u starego człowieka, bo tam nie znajdziesz nic dobrego. Tam cały czas jest zło. To stary człowiek. My starzy udzie ukrzyżowaliśmy Jezusa naszymi zasługami, naszymi zdobyczami, naszymi chwałami. A On umarł za nas, by obdarzyć nas Swoimi zdobyczami, Swoimi zasługami, Swoimi chwałami. Wykorzystajmy to, nie zmarnujmy w żaden sposób swojego czasu nawiedzenia. Ucisz się, uspokój się i zacznij patrzeć na Pana. Zrozum, że On od ciebie wymaga tego, żeby ciebie uratować, bo jeśli nie będziesz wzrastać w łasce u Boga i u ludzi, to będziesz ginąć, gubić się i zaczniesz bardziej myśleć o swoim zadowoleniu życiowym, niż o chwale Chrystusa w twoim codziennym życiu, myśleniu i działaniu.
Doradzam posłuchać się Pana i zrozumieć, że On przyszedł po to, aby nas zbawić. Duch Święty przyszedł, aby wprowadzić nas w prawdę. Ale jeśli my nie będziemy poddawać się temu, to nie będziemy rosnąć. Później możesz tylko opowiadać co było dwadzieścia lat temu. A Pan ma dzisiaj dla ciebie jeszcze więcej niż dwadzieścia lat temu, ale nie weźmiesz tego, jeżeli teraz nie wrócisz, nie oczyścisz, nie ruszysz znowu na górę w mocy Pana. Tam nie ma przeskoków, nie ma fantazji, nie ma kolejki linowej, nie ma windy, nie ma takich rzeczy. Ty musisz rosnąć, wzrastać, rozwijać się, ja też, każdy z nas. Amen.
Nagrania w tym folderze
- 19.07.2025r poranne cz.1 Mariusz - Niebezpieczny gniew zanieczyszczonego grzechem Pobierz
- 19.07.2025r poranne cz.2 Karol - Wspaniołomyślność przebaczenia Pobierz
- 19.07.2025r poranne cz.3 Tomek - Bóg daje moc Swoim posłańcom Pobierz
- 19.07.2025r poranne cz.4 Leszek - Z powodu kogo tutaj jestem Pobierz
- 19.07.2025r poranne cz.5 Marian - Prawda która się zapodziała i potyka się na rynku Tekst Pobierz
- 19.07.2025r wieczorne cz.1 Jasiu ''Panie, bądź wzrokiem serca mojego'' Pobierz
- 19.07.2025r wieczorne cz.2 Ew.Mat.22;36-40 - dzieci Pobierz
- 19.07.2025r wieczorne cz.3 Marian - Prawda rozświetla pokrzywione drogi Prawdy Tekst Pobierz
- 19.07.2025r wieczorne cz.4 Leszek - wieczorne - Przychodzenie do Boga Pobierz
- 20.07.2025r poranne cz.1 Leszek - Nie sprzeciwiaj się Bogu Pobierz
- 20.07.2025r poranne cz.2 Tomek - Wyraźnie nam dany cel od Boga Pobierz
- 20.07.2025r poranne cz.3 Marian - Stanie się to jeśli słuchać będziemy Prawdy Tekst Pobierz
- 20.07.2025r wieczorne cz.1 Asia Sz - świadectwo Pobierz
- 20.07.2025r wieczorne cz.2 Ariel - świadectwo Pobierz
- 20.07.2025r wieczorne cz.3 Magda Ł - świadectwo Pobierz
- 20.07.2025r wieczorne cz.4 Sylwia L - świadectwo Pobierz
- 20.07.2025r wieczorne cz.5 Marlena, Sara, Megi, Milena, Natalia, Sylwia - pieśń Pobierz
- 20.07.2025r wieczorne cz.6 Gabrysia, Laura, Zosia, Lidka, Hania, Estera - Psalm 37;1 - 6 Pobierz
- 20.07.2025r wieczorne cz.7 Marian - Ile prawdy z nauczania Prawdy jest widoczne w nas dla innych Tekst Pobierz
- 20.07.2025r wieczorne cz.8 Iwan - Proście a otrzymacie Pobierz
- 21.07.2025r poranne cz.1 Marian - Miłujmy Boga miłując Prawdę Tekst Pobierz
- 21.07.2025r poranne cz.2 Mariusz - Boży porządek w naszym życiu Pobierz
- 21.07.2025r wieczorne cz.1 Marian - Prawda pasie Swoje owce Pobierz
- 21.07.2025r wieczorne cz.2 Magdalena, Radek Ch - pieśń (2) Pobierz
- 21.07.2025r wieczorne cz.3 Sylwia - wiersz Pobierz
- 21.07.2025r wieczorne cz.4 Jarek, Asia, Natalia, Tomek W - pieśń Pobierz
- 21.07.2025r wieczorne cz.5 Jasiu, Natalia - pieśń Pobierz
- 21.07.2025r wieczorne cz.6 Paweł - świadectwo Pobierz
- 21.07.2025r wieczorne cz.7 Leszek - świadectwo Pobierz
- 21.07.2025r wieczorne cz.8 Lidka, Zosia, Hania, Estera, Laura - Ew.Mat.6;9-15 Pobierz
- 21.07.2025r wieczorne cz.9 Magda K - świadectwo Pobierz
- 22.07.2025r (poranne) - cz.1 Tomek - Trzymaj się Pana aż zobaczysz Jego pomoc Pobierz
- 22.07.2025r (poranne) - cz.2 Leszek - Sędzia który przebacza winy winowajcom Pobierz
- 22.07.2025r (poranne) - cz.3 Marian - Przyjmij Prawdę otwierając drzwi Prawdzie Tekst Pobierz
- 22.07.2025r (poranne) - cz.4 Marian - Życie, głoszenie i czczenie Prawdy w nas Pobierz
- 22.07.2025r (wieczorne) - cz.1 Magda Ł, Radek Ch, Leszek i dzieci - pieśń Pobierz
- 22.07.2025r (wieczorne) - cz.2 Jarek, Asia Sz, Dawid, Tomek W - pieśń Pobierz
- 22.07.2025r (wieczorne) - cz.3 Asia Sz- wiersze Pobierz
- 22.07.2025r (wieczorne) - cz.4 Sylwia L - wiersz Pobierz
- 22.07.2025r (wieczorne) - cz.5 Basia P - wiersze Pobierz
- 22.07.2025r (wieczorne) - cz.6 Iwan - świadectwo Pobierz
- 22.07.2025r (wieczorne) - cz.7 Marian - Akceptacja Jezusa Chrystusa w swoim chrzescijańskim życiu Tekst Pobierz
- 23.07.2025r (poranne) - cz.1 Michał - Wskazywanie swoim życiem na Zbawiciela Pobierz
- 23.07.2025r (poranne) - cz.2 Jarek - Dotykać się Słowa Żywota Pobierz
- 23.07.2025r (poranne) - cz.3 Leszek - Zgłębianie prawdy Pobierz
- 23.07.2025r (poranne) - cz.4 Marian - Jednego Ducha Prawdy Tekst Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.01 Asia Sz - wiersze Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.02 Sylwia L - wiersz Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.03 Marysia, Noemi - pieśń Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.04 Mariusz, Sara, Radek Ch - pieśń Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.05 Jak powstała pieśń Nataszy, Beatki, Gosi, Natalii, Bożeny, Tereski, Radka Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.06 Natasza, Beatka, Gosia, Natalia, Bożena, Tereska, Radek - pieśń Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.07 Radek Ch - pieśń Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.08 Hania, Esterka, Gabrysia - Psalm 103;1-6 Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.09 Asia Sz, Natalia, Magdalena, Tomek W - pieśń Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.10 Tomek - Poddawaj się Bożemu prowadzeniu Pobierz
- 23.07.2025r (wieczorne) - cz.11 Marian - Prawdę masz przed sobą a nie za sobą Tekst Pobierz
- 24.07.2025r (poranne) - cz.1 Marian - Wzrastanie w Prawdzie Tekst Pobierz
- 24.07.2025r (poranne) - cz.2 Iwan - Dla przyjemności życia w Panu Jezusie Chrystusie Pobierz
- 24.07.2025r (wieczorne) - cz.1 Dawid, Emilka, Łukasz, Sylwia M - pieśń Pobierz
- 24.07.2025r (wieczorne) - cz.2 Daniel, Łukasz, Miłosz, Jasiu, Noemi, Marysia, Kuba - pieśń Pobierz
- 24.07.2025r (wieczorne) - cz.3 Radek Ch - pieśń Pobierz
- 24.07.2025r (wieczorne) - cz.4 Asia Sz - wiersz Pobierz
- 24.07.2025r (wieczorne) - cz.5 Sylwia - wiersz Pobierz
- 24.07.2025r (wieczorne) - cz.6 Ola- wiersz Pobierz
- 24.07.2025r (wieczorne) - cz.7 Basia P - wiersz Pobierz
- 24.07.2025r (wieczorne) - cz.8 Mariusz - Złe i dobre wybory Pobierz
- 25.07.2025r (poranne) cz.1 Marian - Natura Prawdy we wszystkich dzieciach Prawdy Tekst Pobierz
- 25.07.2025r (poranne) cz.2 Tomek - Wyprowadzeni z niewoli mocarną Prawicą Boga Pobierz
- 25.07.2025r (poranne) cz.3 Leszek - Poświęcenie Bogu Pobierz
- 25.07.2025r (wieczorne) - cz.1 Radek Ch, Magda Ł, dzieci - pieśń Pobierz
- 25.07.2025r (wieczorne) - cz.2 Michał K, Filip, Łukasz, Jasiu, Eliasz, Elizeusz, Tymek - pieśń Pobierz
- 25.07.2025r (wieczorne) - cz.3 Radek Ch, dzieci - pieśń Pobierz
- 25.07.2025r (wieczorne) - cz.4 Radek Ch, Sara - pieśń Pobierz
- 25.07.2025r (wieczorne) - cz.5 Beatka, Asia Sz - pieśń Pobierz
- 25.07.2025r (wieczorne) - cz.6 Asia Sz, Marlena, Sylwia M, Laura, Lidka - pieśń Pobierz
- 25.07.2025r (wieczorne) - cz.7 Asia Sz - wiersz Pobierz
- 25.07.2025r (wieczorne) - cz.8 Sylwia L - wiersz Pobierz
- 25.07.2025r (wieczorne) - cz.9 Marian - Poświęceni Bogu w Prawdzie Tekst Pobierz
- 26.07.2025r (poranne) - cz.1 Mariusz - Złe i dobre wybory cd Pobierz
- 26.07.2025r (poranne) - cz.2 Jarek - Królestwo Boże głoszone w przypowieściach Pobierz
- 26.07.2025r (poranne) - cz.3 Tomek - Bycie z Panem w każdej chwili Pobierz
- 26.07.2025r (poranne) - cz.4 Iwan - Starając się gorliwie zachować Pobierz
- 26.07.2025r (poranne) - cz.5 Leszek - Działanie Ducha Świętego jest nie do podrobienia Pobierz
- 26.07.2025r (poranne) - cz.6 Marian - Prawda zawsze się spełni Tekst Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.01 Radek Ch - pieśń Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.02 Radek Ch - pieśń Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.03 Jarek, Asia, Milena, Tomek W - pieśń Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.04 Filip, Jasiu, Tymek - pieśń Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.05 Jasiu, Łukasz, Szymon, Daniel, Kuba, Miłosz, Kuba - pieśń Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.06 Roland, Gabryś - pieśń Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.07 Roland pieśń Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.08 Esterka, Hania, Gabrysia - Ew.Jana 14;1-6 Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.09 Karol, Megi - pieśń Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.10 Ania, Marta, Magdalena - pieśń Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.11 Nadia - wiersz Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.12 Asia Sz - wiersze Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.13 Sylwia L - wiersz Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.14 Bożena - świadectwo Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.15 Magda Ł - świadectwo Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.16 Magda K - świadectwo Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.17 Iza - świadectwo Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.18 Natalia - świadectwo Pobierz
- 26.07.2025r (wieczorne) - cz.19 Marian - Prawda nowego życia Tekst Pobierz
- 27.07.2025r Marian - Ważność natury Prawdy w nas Tekst Pobierz

